„Siedem dni do zakochania” (V)

Fragment „Siedem dni do zakochania” rozdział V I (...) — Nie dasz sobie sama rady! — Niech myśli co chce! Raz wpadłam w jedną dziurę, teraz mi wypomina ciągle... Eh... Chciał, nie chciał musimy iść. Pan przewodnik każe i nie ma innego wyjścia. Spluwa w dłoń i idziemy... Śniadanie poczeka. Tylko ten Mario... Ja nie … Czytaj dalej „Siedem dni do zakochania” (V)

Reklamy

„Siedem dni do zakochania” (IV)

Fragment "Siedem dni do zakochania" rozdział IV II (...) Moja lornetka. Gdzieś tu była i już jej nie ma. Znalazła się. Dziękuję! Jeszcze tylko wygodnie się ułożę i będzie super. Ale on marudzi... Wcale nie jestem głośno! Mało tu małp gałęziami trzęsie? Ciekawi mnie skąd on wie, że to może być tutaj. Muszę lepiej przyjrzeć … Czytaj dalej „Siedem dni do zakochania” (IV)

Mój Kopciuszek (3)

Słońce powoli chyliło się ku zachodowi. Łąki i lasy zaczęła spowijać czerwona poświata. Świerszcze zaczęły cykać głośniej, a z oddalającego lasu dało się słyszeć pohukiwania sowy. Noc była już blisko. Chłopski, stary powóz dojechał jednak do wsi na czas. Z okien skromnych chat biło już światło świec i domowego ogniska. Przy czarnych, ziemistych drogach paliły … Czytaj dalej Mój Kopciuszek (3)

„Siedem dni do zakochania” – Fragment (III) oraz Książka :)

Cześć 🙂 Mam dla Was niespodziankę 😀 Mam nadzieję, że się Wam spodoba 😉 Milczałam chwilę w sprawie książki "Siedem dni do zakochania". Dziś spokojnie mogę poinformować, że pierwsze sztuki są już gotowe 🙂 Czekają tylko na chętnych, przyszłych właścicieli... 😉     Ostatnie poprawki są już dopięte. Zdjęcie z okładki trafiło na pierwszą stronę, … Czytaj dalej „Siedem dni do zakochania” – Fragment (III) oraz Książka 🙂

Fragment „Siedem dni do zakochania” (II)

Fragment "Siedem dni do zakochania" rozdział II II Co za miejsce...! Jak tu cudownie. Ciepło, słońce prześwituje przez gałęzie zielonych drzew. Ile tu motyli?! Obsiadły całe drzewo. Takie niebieskie... Jakby chabrowe. Niesamowite! Ile ich tu może być? Pan Mario je przestraszył. Lecą w koło mnie i nade mną... Co za widok! Piękne! Jakie one duże! … Czytaj dalej Fragment „Siedem dni do zakochania” (II)

Fragment „Siedem dni do zakochania” (I)

Fragment "Siedem dni do zakochania" rozdział I IV Minęło południe. Nie wiem co bym zrobiła bez zegarka. Korony drzew są tak gęste, że ledwo można dostrzec prześwity słońca. Pan Mario jest bardzo czujny. Sprawdza tropy co kilka kroków. Ale chyba oddaliliśmy się od tamtego miejsca już dość odpowiednio. Dziur tu, a dziur. Tyle szczelin i … Czytaj dalej Fragment „Siedem dni do zakochania” (I)

Książka „Siedem dni do zakochania”

Cześć Wam! 🙂 Na dziś przygotowałam specjalny wpis 😀 Jakiś czas temu informowałam, że chciałabym wydać książkę "Złocieńka i Wojtek" - opowiadanie dalej jest dostępne na blogu i zachęcam do czytania tej bajkowej opowieści (link do opowiadania).   W ostatnim czasie, jednak trochę się pozmieniało. Wróciłam myślami do pierwszego opowiadania, które pojawiło się na blogu … Czytaj dalej Książka „Siedem dni do zakochania”

Świąteczna opowieść

Był mroźny, zimowy wieczór. Na dworze wiatr świszczał, zapowiadając srogą zimę. Śnieg sypał tak, że prawie nic nie było widać. Jednak gdzieś w oddali mignęła jakaś postać. To był mały chłopiec. Był ubrany w ciepłą kurtkę, wełniany szalik i rękawiczki. Na nogach miał niskie kozaki, grube, brązowe kozaki. Chłopiec szedł nie zważając na śnieżycę. Właśnie … Czytaj dalej Świąteczna opowieść

Życzenia :)

Wesołych, Radosnych Świąt Bożego Narodzenia! 🙂 Dużo Ciepła i Miłości 🙂 Oby te Święta były dla Was czasem pełnym pokoju, spędzonym w gronie rodziny i przyjaciół 🙂 Kmacisia ❤

Mój Kopciuszek (2)

Minęło południe. Słońce wśród kilku obłoków górowało nad pędzącym powozem. Pałac, dwór i inne królewskie posiadłości znikły już z zasięgu wzroku. Wokół roztaczały się zielone łąki, a w oddali widać już było las. Książę Witold siedział oparty o okno powozu i ciężko wzdychał. Wśród ogromu zieleni poszukiwał choć trochę znanego sobie kawałka ziemi. Nigdy jednak … Czytaj dalej Mój Kopciuszek (2)

Mój Kopciuszek

Dawno, dawno temu było sobie wielkie i potężne królestwo. W królestwie tym na tronie zasiadał bardzo mądry i szanowany król. Miał on syna jedynaka. Ukochanego przez siebie księcia Witolda. Był to chłopiec dobry i posłuszny. Miód na ojcowskim sercu. Miał jednak jedną wadę. Nie lubił pracować. Jak tylko mógł, tak uciekał od obowiązków. Dlatego też … Czytaj dalej Mój Kopciuszek

Zwrócone szczęście (5)

Słońce wstało nad miasteczkiem i jak zawsze otulało swymi promieniami gospodę. Jednak tym razem nie było w niej Antoniego. Przez ostatnie dni wiele wydarzyło się w życiu młodzieńca. Dostał pracę, spotkał Boga... I dziś był już gdzieś indziej. W pewnym pięknym domu właśnie rozciągał się na łóżku. Wokół niego leżało mnóstwo poduszek, a nad jego … Czytaj dalej Zwrócone szczęście (5)

Zwrócone szczęście (4)

Nastał upragniony dzień. Promyki słońca muskały Antoniego po twarzy. Już nie spał, a siedząc na łóżku wsłuchiwał się w poranne trele. Patrzył w okno, a uśmiech na jego twarzy stawał się co raz bardziej promienny. Przyszedł dzień, na który czekał. Radość, aż biła od niego. Mnóstwo myśli przebiegało mu przez głowę. Był ciekawy jak tam … Czytaj dalej Zwrócone szczęście (4)

Zwrócone szczęście (3)

Nastał świt. Wraz z pierwszymi promieniami słońca odezwały się także koguty. Antonii zwlekł się z łóżka. Bardzo jeszcze śpiący ubrał się powoli. Małymi kroczkami podszedł do okna i wyjrzał na zewnątrz. Słońce raziło go po oczach. Przetarł je i usiadł jeszcze na chwilę. Czuł się bardzo dobrze na duszy, ale kiepsko na ciele. Zeszłe popołudnie … Czytaj dalej Zwrócone szczęście (3)

Zwrócone szczęście (2)

Nastał kolejny dzień. Słońce śmiało wychyliło się zza chmur, a jego promienie padały wprost na miejscową gospodę. Ogłuszający śpiew koguta obudził Antoniego. Otworzył on oczy i patrzył przez chwilę w zaślepiający blask poranka. Zaraz jednak poderwał się do góry. Przypomniał sobie, że przecież dostał pracę i nie może jej teraz stracić. Założył prędko ubranie, po … Czytaj dalej Zwrócone szczęście (2)

Zwrócone szczęście (1)

W pewnym małym miasteczku żyła sobie stara i poczciwa kobieta. Była bardzo zamożna. Cieszyła się dobrym zdrowiem i szacunkiem u ludzi. Zdarzało się nawet, że gdy burmistrz miał jakiś problem, to prosił ją o radę. Jednak choć posiadała bardzo dużo, to nie czuła się zbyt szczęśliwa. Od ponad trzydziestu lat mieszkała i żyła samotnie w … Czytaj dalej Zwrócone szczęście (1)

Życzenie

Nastała ciemna noc. Gdyby nie biały księżyc i ogrom jaśniejących gwiazd, to kompletnie nic nie byłoby widać. Wszędzie rozchodził się głośny dźwięk, wydawany przez grające na skrzypcach świerszcze. Tuż przed swoim małym domkiem, na małej, kwiecistej polance siedziała dziewczynka. Ubrana w zieloną sukienkę, brązowowłosa istotka wyglądała jak skrzat. Dziewczynka przypatrywała się gwiazdom. Ze zniecierpliwieniem czekała … Czytaj dalej Życzenie

Hej! Dziś trochę z inaczej. W najbliższym czasie planuję wydać opowiadanie "Złocieńka i Wojtek" w wersji poszerzonej o kilka wątków. W ramach promocji odbędzie się konkurs! Dla zwycięzców będą do rozdania książeczki z tym opowiadaniem. Co o tym myślicie? Chcielibyście otrzymać to opowiadanie w wersji książkowej? Odpowiedzi piszcie w komentarzach 🙂 Zależy mi na Waszej … Czytaj dalej

Złocieńka i Wojtek (5)

Minęła noc i nastał dzień. Choć było bardzo wcześnie, to zapowiadał się pięknie. Słońce od rana mocno grzało. Na niebie nie było ani jednej chmurki. Ptaszki umilały poranek swoim cudownym trelem. Nie było go jednak zbyt dobrze słychać. Plac zamkowy znów pękał wszach. Poddani Zielonej Doliny przyszli na zamek nie z powodu złych rządów króla. … Czytaj dalej Złocieńka i Wojtek (5)

Złocieńka i Wojtek (4)

Kolejny dzień nastał. Słońce wstało. Tego dnia poranek budził ludzi z radością. Jednak nie wszyscy tego dnia wstali szczęśliwi. Na zamku króla Augustusa już przed świtem powstało wielkie poruszenie. Służba, dworzanie i całe rycerstwo biegało jak oszalałe po placu zamkowym. I choć dzień ten miał być początkiem kolejnego zadania, stał się też dniem, który mógł … Czytaj dalej Złocieńka i Wojtek (4)

%d blogerów lubi to: