Cześć 🙂

Dzisiejszy post jest trochę inny… Nie ma w nim przepisu, ale tort jest i tak 🙂 Nadszedł Nowy Rok, a wraz z nim naszła mnie pewna refleksja. Zastanawiałam się dziś, ile to zmieniło się na moim blogu i czego się w tym czasie nauczyłam? Przeglądałam dziś zdjęcia z pierwszych postów. Przyglądałam się tym starym oraz tym nowym. Minęło 9 miesięcy od momentu, kiedy założyłam bloga. W przeciągu tych miesięcy wiele się zmieniało. W tym czasie powstało wiele pysznych i miłych dla oka tortów i ciast. Powstało wiele opowiadań – chyba więcej, niż się spodziewałam 😉 Dodałam kolejne kategorie i zaczęłam dzielić się z Wami pasjami moich bliskich. Przyszedł również czas, kiedy dojrzałam duchowo i dałam część siebie w świadectwach. W tym czasie pracowałam nad techniką ozdabiania tortów i formą pisania. Tak naprawdę mogłabym, tak pisać i pisać 🙂 W każdym razie widzę wiele pozytywnych zmian w swoim życiu oraz na swoim blogu 😀 Jednym z prostych przykładów rozwijania swoich umiejętności jest tort, który zrobiłam na Sylwestra dla Sylwestra 😉 Patrząc na efekt końcowy dostrzegłam swego rodzaju fantazję i precyzję, która na początku była na niższym poziomie 🙂 Mam nadzieję, że wciąż będę pięła się w górę, nabywała kolejnych umiejętności i cieszyła się tym co robię 🙂 Tego również życzę i Wam 🙂 Nie ustawajcie w działaniu, pnijcie się w górę i cieszcie się każdym dniem 🙂 A na osłodę pozostawiam Wam sylwestrowy tort oraz kilka pierwszych wpisów, wraz z którymi zaczęła się moja przygoda z blogiem 😉 🙂

Pozdrawiam

Kmacisia ❤