Róże białe, róże czerwone – sama czekolada :)


Dziś trochę o ozdobach na tort. Szczególnie jedna zyskała moją aprobatę i to o niej będzie mowa, a dokładniej o róży. Róży i to nie byle jakiej! Jest ona bowiem nie cukrowa, a czekoladowa. W przeciwieństwie do róży cukrowej ta jest dużo chętniej konsumowana. Głównie z tego powodu, że nie jest tak okropnie słodka. W końcu chętniej zjemy kostkę czekolady niż kostkę cukru. Róża z czekolady nie musi być i wyłącznie w kolorze czekolady, na ogół jest to kolor brązowy, ale można nadać jej dowolny kolor za pomocą barwników. Oczywiście czekolada w tym  wypadku powinna być biała, wtedy możemy manewrować kolorami do oporu. Pamiętać jednak należy, że najlepszą czekoladą do ozdób jest czekolada deserowa (gorzka), następnie mleczna i dopiero potem biała. Nie jest ona po prostu tak wytrzymała. Z plastycznej czekolady można stworzyć niemal wszystko. Ogranicza nas received_645422002320024.jpegjedynie wyobraźnia oraz zdolności manualne 😉 Róża wbrew pozorom jest jedną z prostszych ozdób. Jest za to bardzo efektowna. Pomimo braku skomplikowanych czynności przy jej przygotowaniu, to zawsze przyda się trochę wprawy zanim róża w naszym wykonaniu będzie naprawdę efektowna. Trudne może być za to przygotowanie samej masy czekoladowej. O tym jednak w przepisie poniżej. Jak dotąd najbardziej upodobałam sobie róże białe, być może dlatego, że kocham je takie w naturze. Białe róże pasują dosłownie do wszystkiego. Najlepiej eksponują się w kontraście z ciemniejszymi kolorami oraz z owocami. Piękną ozdobą są również róże czerwone. Kolor ten osiągniemy oczywiście po dodaniu czerwonego barwnika. Im cieńsze płatki tym bardziej przypominają żywe kwiaty. Cudownie prezentują się również z dodatkiem zielonych listków. Na początku listki robiłam z masy cukrowej. Pamiętam jednak, że pewnego dnia późno zabrałam się za tort. Do tortu przygotowałam kilka czerwonych róż i brakowało mi tylko kilka zielonych listków. Było już około 23 i nie miałam po prostu siły dorabiać listków. Jednym z dodatków zdobiących tort były truskawki, więc postanowiłam wykorzystać szypułki od truskawek. Po połączeniu zielonych szypułek z czerwonymi różamicropped-img_20170422_215428_5311.jpg ta ozdoba przypominała niemal żywe kwiaty. Od tego momentu zaczęłam wykorzystywać drobne szypułki truskawek jako listki do kwiatów. Jest to oczywiście kwestia gustu i chęci czy komuś przypadnie taki pomysł, czy wręcz odwrotnie. Kiedy jest potrzeba, to znajdzie się i sposób. Wracając do róż, to znam smakoszy, którzy chętnie zajadają się nimi i bez tortu 🙂 Nie można ukrywać, że ten czekoladowy kwiat jest po prostu pyszny. Jako dodatek na tort lub obok niego róża dobrze się prezentuje. Dlatego warto znać sposób przygotowania tej słodkiej roślinki 😉

  • 100 g białej czekolady
  • 1,5 łyżki miodu
  • cukier puder

Czekoladę łamiemy na kostki. Kostki umieszczamy w metalowej misce i rozpuszczamy je w kąpieli wodnej. Do kąpieli wodnej używamy niewielkiej ilości wody, powinna być ona na najmniejszym ogniu. Miseczkę z czekoladą wkładamy do rondelka tak, aby para wodna nigdzie nie uciekała, a dno miseczki nie dotykało dna rondelka. Co chwila mieszamy czekoladę, żeby się nie przypaliła. Kiedy czekolada się rozpuści wyjmujemy miseczkę z rondelka i odstawiamy. W tym czasie w innym naczyniu podgrzewamy (może być w mikrofali) miód tak, aby był ciepły. Jeżeli miód okazałby się zbyt gorący musimy chwilkę poczekać. Przez zbyt ciepły miód masa może się popsuć, a dokładniej czekolada może się zważyć. Kiedy podgrzejemy miód dodajemy go do czekolady i energicznie mieszamy. Płynna masa czekoladowa po zetknięciu się z miodem bardzo szybko się zetnie. Następnie podsypujemy cukrem pudrem blat i kilkukrotnie ugniatamy masę, po czym zawijamy masę w folię spożywczą i zostawiamy na blacie do stwardnienia. Czekolada musi swoje odleżeć 🙂 To około dwie godziny. Kiedy czekolada stwardnieje ogrzewamy ją w dłoniach by znowu zmiękła. Możemy próbować ją ugniatać. Jeżeli chcemy, by róża była kolorowa, to teraz możemy dodać barwnik. Najlepiej jak rozwałkujemy masę i wtedy położymy barwnik. Potem czekoladę należy ugniatać do momentu, aż barwa masy się ujednolici. Czekoladowa masa po dodaniu barwnika będzie się bardzo kleić, wystarczy tylko podsypać ją większą ilością cukru pudru. Gdyby czekolada się kruszyła do masy można dodać odrobinę mleka lub śmietany. Kiedy masa będzie jak plastelina, to wtedy podsypujemy blat cukrem pudrem i rozwałkowujemy masę. Grubość zależy od indywidualnego podejścia. Moim zdaniem im cieńsze płatki tym bardziej żywa róża. Płatki wykrawamy kieliszkiem. Pierwszy płatek zawijamy w rulonik, a następny owijamy wokół niego. Każdy kolejny płatek przyklejamy mniej więcej w połowie poprzedniego. Jeśli płatki nie chcą się kleić, to wtedy można posmarować je od spodu odrobiną wody. Kiedy skleimy płatki i róża będzie gotowa naginamy końcówki płatków. Tak przygotowana róża będzie przypominała te prawdziwe 🙂 Oczywiście nie można się zniechęcać jeśli masa nie wyjdzie lub róża będzie gruba i krzywa czy w jakikolwiek inny sposób nie udana. Sama też miałam z tym problem na początku. Dopiero za trzecim razem udało mi się zrobić naprawdę efektowną różę. Nie ma co się zrażać 🙂 Róża będzie w pełni gotowa po stwardnieniu. Na pewno sprawdzi się jako ozdoba tortu i nie tylko.

 

Mam nadzieję, że wpis będzie dla was przydatny 🙂 A wy co o tym myślicie? Może macie inne sposoby na różane słodkości?

Pozdrawiam

Kmacisia 🙂

 

3 myśli w temacie “Róże białe, róże czerwone – sama czekolada :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: