„Słowo na każdy dzień” #9

środa - 04.07.2018 "Nie dziwcie się, bracia, jeżeli nienawidzi was świat. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, ponieważ miłujemy braci; a kto nie miłuje ten trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest mordercą, a wiecie, że żaden morderca nie ma w sobie życia wiecznego. Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał … Czytaj dalej „Słowo na każdy dzień” #9

Reklamy

„Siedem dni do zakochania” (V)

Fragment „Siedem dni do zakochania” rozdział V I (...) — Nie dasz sobie sama rady! — Niech myśli co chce! Raz wpadłam w jedną dziurę, teraz mi wypomina ciągle... Eh... Chciał, nie chciał musimy iść. Pan przewodnik każe i nie ma innego wyjścia. Spluwa w dłoń i idziemy... Śniadanie poczeka. Tylko ten Mario... Ja nie … Czytaj dalej „Siedem dni do zakochania” (V)

„Siedem dni do zakochania” (IV)

Fragment "Siedem dni do zakochania" rozdział IV II (...) Moja lornetka. Gdzieś tu była i już jej nie ma. Znalazła się. Dziękuję! Jeszcze tylko wygodnie się ułożę i będzie super. Ale on marudzi... Wcale nie jestem głośno! Mało tu małp gałęziami trzęsie? Ciekawi mnie skąd on wie, że to może być tutaj. Muszę lepiej przyjrzeć … Czytaj dalej „Siedem dni do zakochania” (IV)

Fragment „Siedem dni do zakochania” (II)

Fragment "Siedem dni do zakochania" rozdział II II Co za miejsce...! Jak tu cudownie. Ciepło, słońce prześwituje przez gałęzie zielonych drzew. Ile tu motyli?! Obsiadły całe drzewo. Takie niebieskie... Jakby chabrowe. Niesamowite! Ile ich tu może być? Pan Mario je przestraszył. Lecą w koło mnie i nade mną... Co za widok! Piękne! Jakie one duże! … Czytaj dalej Fragment „Siedem dni do zakochania” (II)

Fragment „Siedem dni do zakochania” (I)

Fragment "Siedem dni do zakochania" rozdział I IV Minęło południe. Nie wiem co bym zrobiła bez zegarka. Korony drzew są tak gęste, że ledwo można dostrzec prześwity słońca. Pan Mario jest bardzo czujny. Sprawdza tropy co kilka kroków. Ale chyba oddaliliśmy się od tamtego miejsca już dość odpowiednio. Dziur tu, a dziur. Tyle szczelin i … Czytaj dalej Fragment „Siedem dni do zakochania” (I)

Złocieńka i Wojtek (5)

Minęła noc i nastał dzień. Choć było bardzo wcześnie, to zapowiadał się pięknie. Słońce od rana mocno grzało. Na niebie nie było ani jednej chmurki. Ptaszki umilały poranek swoim cudownym trelem. Nie było go jednak zbyt dobrze słychać. Plac zamkowy znów pękał wszach. Poddani Zielonej Doliny przyszli na zamek nie z powodu złych rządów króla. … Czytaj dalej Złocieńka i Wojtek (5)

%d blogerów lubi to: