Kmacisia

Witajcie 🙂

Wcześniej uzupełniłam tą stronę o inny wpis, ale postanowiłam go zmienić. Wszystko za pragnieniem, by podzielić się z Wami moją relacją z żywym i prawdziwym Bogiem. Cały ten blog i wszystko co na nim umieszczam nie przyszło znikąd. Wszelkie talenty i pasje, które mam i odkrywam, to dar od Boga. Torty, pisanie i radość, która z tego płynie także. Odkąd pamiętam lubiłam uczyć się nowych rzeczy i w wielu z nich byłam bardzo dobra. Jedne pasje przychodziły, a drugie odchodziły, po prostu o nich zapominałam. Kilka lat temu spotkałam prawdziwego, kochającego Boga, który zmienia moje życie na lepsze. Okazało się, że Bóg nie jest każącym mścicielem, tylko dobrym Ojcem. Za każdym razem, kiedy jest mi źle, to idę z tym do Ojca, a On podnosi mnie z upadku. W życiu wielokrotnie grunt osuwał mi się pod nogami, lecz nigdy nie zostałam z tym sama. Trzy lata temu moja mama została rodziną zastępczą dla swoich wnuczek, a moich siostrzenic. Potrzebowała osoby, która zajęłaby się dziećmi, ponieważ ona nie mogła zrezygnować z pracy. Postanowiłam, że ja podejmę się tego zadania. Nie było to łatwe, gdyż musiałam przenieść się z liceum dziennego do zaocznego w ostatniej klasie. Miałam wiele marzeń i planów, które chciałam spełnić w życiu. Jednak przez tą jedną decyzję wszystko skończyło się, za nim jeszcze zdążyło się zacząć. Było mi z tym źle. Przez pewien czas wyrzucałam sobie, że z miłości do rodziny nie mogę nic w życiu osiągnąć. I wtedy Bóg zaczął przypominać mi o talentach, którymi mnie obdarzył. Wzbudził we mnie chęć do działania i ogromną pasję. Na pewnych rekolekcjach podczas wylania Ducha Świętego Bóg pobłogosławił moje ręce i o tym też mi przypomniał. Wszystko do czego się zabieram przychodzi mi z ogromną łatwością. Każdego dnia dziękuję Bogu za dary, którymi mnie obdarzył oraz za to, że błogosławi mi w realizowaniu się. Chodź dalej opiekuje się siostrzenicami, to już nie narzekam. Spełniam się w tym co robię i z chęcią łączę to z życiem rodzinnym. Ten blog i wszystko co na nim umieszczam, to łaska i chcę się nią z Wami dzielić. Chcę byście wiedzieli, że wszystko co w życiu robię jest kroczeniem za Bogiem. Nie zawsze jest łatwo, ale w Bogu zawsze jestem szczęśliwa. Przez długi czas zmagałam się sama ze sobą, by podzielić się tym z Wami. Dziś przyszedł na to czas. Mam nadzieję dalej piec i pisać. Poszerzam, jednak bloga o pasje mojej mamy, którymi wspólnie chcemy się z Wami dzielić.

Pozdrawiam

Kmacisia 🙂

logog

 

 

 

Reklamy

7 myśli w temacie “Kmacisia

  1. Życie nie kończy się nigdy, wiesz o tym ,więc mówię tylko po to abyś Ty wiedziała że ja wiem też. Przepraszam jeszcze raz za niegdysiejsze moje humory. Nigdy ich już u Ciebie nie będzie.😌 Wtedy oceniane Ciebie inaczej,choć nie miałem prawa w ogole😯
    Dziś wiem że jesteś Kimś z charakterem . Wszysto osiągniesz i On Ci w tym pomoże 😊podmawiam ☺

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: